nasze wartości
FLAGA
Flaga Szensztackiej Młodzieży Męskiej

Flaga powstała w maju 2024 roku jako owoc długiego procesu poszukiwań wspólnych wartości w ramach spotkań chłopaków.
Znaczenie kolorów naszej flagi
Wyraziste barwy i proste kształty to obraz męskiej duszy oraz bogatego życia wewnętrznego i wspólnotowego.
Kolor granatowy symbolizuje Maryję – Trzykroć Przedziwną Matkę i Wychowawczynię, która prowadzi nas do Jezusa. Granat pochodzi z oryginalnego logo Szensztatu i jest obrazem naszego zadomowienia, życia duchowego i łączności z Bogiem. W tym samym kolorze jest Sanktuarium.
Biel to miejsce na oryginalny wkład każdego z nas we wspólnotę.
Biały trójkąt w centrum flagi to symbol pracy nad sobą oraz wzrostu duchowego. Jest biały i niezapełniony, ponieważ własnym życiem chcemy go wypełniać, realizując ideały i dążąc do świętości.
Słońce to źródło życia i energii. Jest symbolem Chrystusa „Słońca Sprawiedliwości”, a także symbolem radości, pogody ducha i zabawy.
Kolor czerwony to symbol braterskiej miłości. To obraz przyjaźni, zaufania, wzajemnego szacunku i akceptacji.

Zielone wzgórze to symbol wolności.
Przywodzi na myśl górskie wędrówki i poczucie bliskości Boga. Na szczycie wyłaniają się szeroko otwarte drzwi Sanktuarium, które jest naszym duchowym centrum. To wzgórze to też symbol Góry Syjon, a więc szczególnego
miejsca spotkania Boga z człowiekiem.
Góra Syjon w Józefowie u Ojców Szensztackich (wraz z Domkiem Młodzieży) stanowią nasze krajowe centrum.
HYMN
Hymn Reinischa
Tyś wielkim znakiem, o Pani, świetlista jak słońca blask!
Odziana miłością Boga i wierna Mu w każdy czas.
Maryjo, przeczysta Dziewico, w me serce żar święty wlej,
tu, w małym Twym sanktuarium, miłością zapłonąć chcę.
O Różo Cierpiąca w milczeniu, wpatrzona wciąż w Krzyża znak,
gdy Pan ofiary Twej pragnie, pokornie mówisz mu „Tak”.
Dziś w bohaterów szeregi codziennie wzywa nas Bóg.
Wzbudź we mnie miłość ofiarną, bym w pełni oddać się mógł.
Królowo całego świata, wejrzyj na dzieci Twych los,
rozdepcz piekielną potęgę, Hetmanko anielskich wojsk.
Pozwól mi być apostołem, Twoim rycerzem się stać,
umrzeć z uśmiechem na ustach: „Kochana MTA!”
